Dzisiaj pomachałem sobie łopatą i pomogłem Markowi i Michałowi przygotować miejscówe do akcji. Będzie grubo!!!
Jeżeli jesteście ciekawi co się tam stało śledźcie blog Marka.








Ty jak Tolka, moja córka jest aktualnie maniakiem literowania i dlatego tak będzie się nazywać cykl z jej zdjęciami. Wypracowała sobie już swój niepowtarzalny styl, zdjęcia robi przy użyciu aparatu hello kitty, mojego i iphona. Na początek zdjęcia ulubionej gry planszowej naszej rodziny, czyli „Zrób hamburgera” – gorąco polecamy wszystkim!



Zima to już niestety klasycznie czas dochodzenia do siebie po sezonie rowerowym. Joga i rehabilitacja potrafią jednak czynić cuda i za 2 miesiące będę gotowy do mam nadzieje najlepszego sezonu wszech czasów, zapowiada się grubo. Pamiętajcie: zdrówko jest najważniejsze! Acha, nie róbcie sobie zdjęć na rehabilitacji i nie zabierajcie tam aparatów, pole magnetyczne itp. sprawiły, że mój aparat oszalał:) Podziękowania dla Michała za pomoc w naprawianiu ciała!





Ogólnie to święta jako takie mam raczej w głębokim poważaniu, nie rozumiem o co w nich chodzi, bo tego się zrozumieć nie da, a ich klimat przyprawia mnie o mdłości. Natomiast jest to czas wolnego od pracy, który można bardzo miło spożytkować. Dlatego to były super święta i dziękuje wszystkim z którymi je spędziłem za super momenty:)










Bardzo zdolni Panowie Piotrek i Leszek zrobili nam nowe tatuaże, właściwie to mnie i Piotrka czeka jeszcze długa sesja żeby skończyć… więc będzie więcej zdjęć. Wielkie dzięki dla Panów za miły dzień, sesja trwała kilka godzin, było jedzenie, pyszna kawusia z Karmy, dużo rysowania i świetnej atmosfery.









Nie miałem czasu wrzucić wcześniej. Był kaszel, dziadek, słońce, rysowanie, spacer i zdjęcia. Czasami nie lubię mieszać zdjęć
czarno-białych z kolorowymi, sam nie wiem dlaczego, nie podoba mi się to. Dlatego chronologicznie nie ma to sensu
ale wygląda lepiej:)




-





Follow

Get every new post delivered to your Inbox.

Join 370 other followers